ruch

2018.01 – Styczniowe warsztaty z Emmą Bonnici

Gdy ktoś po raz pierwszy przychodzi na warsztat głosu Emmy Bonnici, zapewne dziwi się, że połowa zajęć to przede wszystkim ruch. Emma podkreśla, że głos mieszka w ciele.  Śpiewamy i opowiadamy poprzez pieśni historie całym ciałem. W śpiewaniu uczestniczą na przykład nogi, więc już na początku zajęć je uruchamiamy. Rozgrzewamy się we wspólnym spacerze po sali w rytmie dynamicznej muzyki. Ćwiczenie przy okazji integruje grupę i jest wstępem do nauki słuchania siebie i innych. Mimo że nie znamy swoich imion, to właśnie nasza szansa na wchodzenie w pierwsze relacje: patrzymy sobie w oczy, uśmiechamy się, mijamy, reagujemy na to co z przodu, z boku i za plecami. Potrzeba nam uważności, by nie wpadać na siebie nawzajem, a jednocześnie możemy poeksperymentować z szybkim i zwinnym przemykaniem się w tłumie. Najważniejszy element pierwszej części zajęć to dla mnie nauka patrzenia i bycia widzianą. Stajemy w kręgu. W tym ćwiczeniu nie wydajemy z siebie jeszcze żadnego dźwięku, chodzi jedynie o to, aby z otwartym, oddychającym ciałem, z pełną świadomością każdego ruchu przejść z jednego miejsca kręgu na przeciwną stronę. Uważnie patrzymy dookoła i przed siebie, nie spuszczamy wzroku, nie unikamy znalezienia się w środku. Okazuje się, że w tym prostym z pozoru ćwiczeniu wychodzą z nas wszystkie lęki i stereotypy na własny temat z dzieciństwa i młodości, które często wciąż towarzyszą nam jako osobom dorosłym. „Co inni sobie o mnie pomyślą?”. „Czy to nie głupie, co robię?”. „Czuję się jakoś dziwnie”. „Czuję się niezręcznie, sztywno”, „Nie umiem ładnie się ruszać”, „Boję się być zauważony”, „Nie lubię być w centrum uwagi”. Prawdopodobnie niektórzy z nas mają też inne głeboko zakorzenione przekonania, takie jak: „Nie umiem śpiewać”, „Ktoś mi kiedyś powiedział, żebym lepiej nie śpiewała”. A niektórzy z nas z chęcią wejdą w bezpieczną znajomą rolę, zaczną komplikować ruch, dodawać ozdobniki, omijać najbardziej energetyczne centrum kręgu, spuszczać wzrok lub spoglądać w sufit. Tak naprawdę trzeba wielkiej odwagi, żeby przejść powoli na drugą stronę i pozwolić się zobaczyć, a także patrzeć prosto w oczy innych uczestników. W środku kręgu jesteśmy najbardziej bezbronni, ale też najbardziej ludzcy. To było dla mnie piękne i wzruszające doświadczenie pozwolić sobie na bycie otwartą, a potem odczuć piękno i wsparcie osób dookoła. Aktywne stopy, głęboki oddech, bicie serca, podekscytowanie i radość. Poczułam, że jestem żywa.

Emma powiedziała do jednego z uczestników: „Nie znasz następnego kroku, nie wiesz, co on przyniesie”. To tak, jakbyśmy robili coś po raz pierwszy, jak dzieci… Ćwiczenie ma ogromną moc transformacji. Patrząc na inne osoby, z których każda zmagała się z jakimś swoim lękiem, czułam wzruszenie i cieszyłam się, że mogę tu być. Pomyślałam, że takie ćwiczenie może sie też przydać w przypadku lęku przed publicznymi wystąpieniami. Zanim zabierzemy głos, warto zadbać o komfort własnego ciała w nowej przestrzeni. Żeby poczuć się bezpiecznie, potrzebujemy dużo praktyki! Zajęcia Emmy to przede wszystkim praktyka, a proste ruchowe i głosowe ćwiczenia są zawsze czymś więcej, działają na głębszych poziomach. Nasza nauczycielka to doskonały pedagog, jest wymagająca i nie odpuszcza, ale tma też ogromne poczucie humoru, sporo żartuje i sprawia, że spontanicznie się śmiejemy. Na tych zajęciach przechodzimy od śmiechu do powagi, a po niej znów następuje lekkość, radość i zabawa. To urozmaicenie pozwala nam doświadczać różnych emocji w bezpiecznych warunkach.

W drugiej części zajęć rozgrzewamy nasze struny głosowe, rozśpiewujemy się. Emma pokazuje nam, jak zmienia się ten sam dźwięk wydobywany za pomocą różnych rezonatorów w naszym ciele. Inny jest dźwięk nosowy, inny wypuszczony z czubka lub z tyłu głowy, jeszcze inny – wydany przy wsparciu rezonatorów w klatce piersiowej czy plecach. Słyszymy i eksperymentujemy też z wydawaniem dźwięków z kilku rezonatorów naraz. Ćwiczenia, które wydają się z opisu skomplikowane techniczne, okazują się bardzo ciekawą przygodą! Z fascynacją obserwuję podróż dźwięku w moim ciele.

Na deser uczymy się dość trudnej bułgarskiej pieśni. Jest wśród nas grupa stałych bywalców, ale też zupełnie nowe osoby, które nie mają doświadczenia w śpiewaniu. Jednak pod koniec zajęć wszyscy śpiewamy na dwa głosy! Trudno jest wyjść z sali warsztatowej po takim doświadczeniu… chciałoby się dalej śpiewać i spiewać, ruszać się… i jeszcze więcej śpiewać!

Relacja z warsztatów głosu z Emmą Bonnici – SINGING AS LIFE PRACTICE- 2,5 godzinne zajęcia wprowadzające – 22.01.2018

Autorka: Katarzyna Maicher

Trenerka CatMove®, tancerka, pisarka, animatorka kultury, twórczyni Różanej Manufaktury, współzałożycielka kolektywu muzyczno-tanecznego Głosy Miasta, liderka i pomysłodawczyni cyklicznych warsztatów wokalno-ruchowych „Obudź swój głos”. Od lat zgłębia różne metody taneczne i praktyki pracy z ciałem. Na co dzień prowadzi m.in. zajęcia taneczne z seniorkami.

2017.03 – Marcowe warsztaty z Emmą Bonnici

Emma Bonnici warsztaty głosu (19)Delikatne rozpuszczanie napięć, harmonizowanie głosów, płynące pieśni, emocje, uczucia, poruszenia. Bogactwo doświadczeń, użyteczne ćwiczenia, radość tworzenia pięknego brzmienia. No i te czarodziejskie słomki – wszystko to i wiele tego, co trudno opisać na naszych marcowych warsztatach z Emmą Bonnici

 

2016.01 – Styczniowe warsztaty z Emmą Bonnici

emma-bonnici-singing-workshop-012016-5Tyle w nas pieśni, tyle głosów, różnorodności brzmienia. Ruchem ożywione ciała. Odnajdowanie własnego głosu, ośmielanie się na to, żeby można nas było zobaczyć i usłyszeć. Dostrojeni do siebie, coraz bardziej uważni i obecni śpiewaliśmy.

      1. Tebe-poem

2016.11 Sposób na stres – TRE, Qigong, Taniec

is_h_2tre_qigong_taniec_sposob_na_stres-12Kolorowo jesienne lasy, cisza brzegów jeziora, spokój zaoranych pól dookoła. W takim to otoczeniu spotkaliśmy się w Domu pod Lipą na weekendowych zajęciach z ćwiczeniami TRE, qigongiem i Tańcem. To taki zestaw praktyk, który zapobiega gromadzeniu się napięć, ułatwia rozluźnienie ciała i umysłu. Opiera się na zaufaniu do ciała, naturalnych procesów autoregulacji. Pomaga poczuć życiową energię i uspokoić myśli, powrócić do radości odczuwania prostych, zawsze dostępnych przyjemności codziennego życia.

2015.08 Głosów splatanie, w harmonii spotkanie z Emmą

Emma workshopTo było poszukiwanie harmonii i indywidualności. Najpierw w ruchu, intensywnie, aż z nas pot spływał, a potem te same jakości  odnajdowaliśmy we współbrzmieniu naszych głosów i odwadze indywidualnych wypowiedzi. Wchodzenie w głąb ciała, podróżujący w nas głos – niepowtarzalny, opowiadający historie, wyrażający emocje, tak prawdziwy. Niezwykłe współbrzmienie pieśni, przeplatających się ze sobą , dopełniających, tworzących nową jakość – wspomina Dorota ubiegłoroczny sierpniowy warsztat z Emmą. Na koniec tak zabrzmiał śpiew

      1. Sadi Moma 20150829

Sadi moma bela loza
vinena, libe, vinena.
Den ja sadi, dva se kaje
vinena, libe, vinena.
Parasoala bela loza
vinena, libe, vinena.
Napulnila devet bucvi
sus vino, lele, sus vino,
I deseta bistra ljuta
rakija, lele, rakija.
Nauvil se mbud soldatin
da pije, lele, da pije.
Pil e dva dni, pil e tri kni
nedelja, lele, nedelja.
Ta si izpil vrano konce
pod sebe, lele, pod sebe.