Wpisy

Można było ziewać i szczekać. Można było próbować harmonii, jednego tonu, ale też dysharmonii. Sprawdzaliśmy, co dzieje się z naszym oddechem i to, jak różnie brzmią kolejne samogłoski, jak tworzy się ciekawy wielogłos, kiedy dźwięk rodzi się w kolejnych w okręgu stojących osobach. A potem była nauka pieśni. Jedna z nich pochodzi z Serbii. W naszym wykonaniu po godzinnej nauce brzmiała tak:

Czytaj dalej