Z cyklu: Dlaczego tańczę. Opowieść Joli

Taniec daje mi odprężenie i relaks, sprawia, że lepiej czuję się ze swoim ciałem, jestem bardziej giętka i elastyczna. Daje mi też większe poczucie kobiecości.

Tak naprawdę przyjemność płynąca z tańca przyszła do mnie po czterdziestce. Jako dziecko nie tańczyłam i nawet tego nie lubiłam. Wesela i dyskoteki mogłyby dla mnie w ogóle nie istnieć.
Próbowałam uczyć się tańczyć jako dorosła osoba, ale były to próby zupełnie nieudane. Pewnego dnia moja przyjaciółka Jagoda zaprosiła mnie na wyjazd do Parady w Niedamirowie. Powiedziała, że będzie fajnie. Rzeczywiście, okazało się, że to cudne miejsce, wspaniali ludzie, przepyszne jedzenie, wyjątkowe widoki. Wszyscy tańczyli, byli wyluzowani i świetnie się bawili… Postanowiłam, że spróbuję i spodobało mi się. Po tym doświadczeniu pomyślałam, że mogłabym przecież raz w tygodniu tańczyć salsę. Tak właśnie trafiłam na zajęcia do Ani i Beaty. Dzięki temu spotykam fajnych ludzi i cieszę się ich towarzystwem, chociaż z natury jestem domatorką i raczej samotnikiem. Wielką jednak frajdą dla mnie jest to, że nawet gdy mam przerwę w tańcu i przychodzę na zajęcia raz na jakiś czas, wiele osób cieszy się na mój widok i serdecznie mnie wita!
Taniec daje mi odprężenie i relaks, sprawia, że lepiej czuję się ze swoim ciałem, jestem bardziej giętka i elastyczna. Daje mi też większe poczucie kobiecości. Zapragnęłam tańczyć więcej, zapisałam się więc na salsę w parach. To też jest nowe i ciekawe doświadczenie!

Opowiedziała Jola. Zapisała Olga